co robić z czterolatkiem inspiracje

Nauka języka angielskiego online ze szkołą NOVAKID – czy warto?

nauka języka angielskiego dla dzieci

Jak wiecie, Franek nie chodzi do przedszkola. Staram się jednak, by miał kontakt z grupą dzieci – to zapewniają mu regularne zajęcia sportowe. Temat języka angielskiego wracał do mnie jak bumerang. Z jednej strony chciałam, by miał kontakt z tym językiem od najmłodszych lat, z drugiej – zastanawiałam się, czy mamy przestrzeń na kolejne zajęcia.

Język angielski to coś, co uważam za niezbędne w dzisiejszych czasach i już dawno temu obiecałam sobie, że będę moje dzieci zachęcać do sportu, do nauki języków oraz zapraszać do świata muzyki. Z angielskim pracujemy już od najmłodszych lat i często podaję Frankowi słówka w języku polskim i angielskim – tak nauczyliśmy się kolorów, liczb, nazw zwierząt i pojazdów.

Do nauki języka angielskiego wykorzystujemy karty, na przykład moje karty trójdzielne, które znajdziecie w sklepiku Mamowato. Korzystamy też z mówiącego pióra Albik oraz Ting i dedykowanym nim książkom do nauki języka angielskiego.

Franek jest żywo zainteresowany poznawaniem nowych słówek i poczułam w którymś momencie, że fajnie byłoby mieć kogoś, kto poprowadziłby go w jakiś strukturyzowany sposób przez naukę tego języka. Ja nie byłam w stanie tego zrobić – czymś innym jest nauka słówek, a czym innym wiedza, co po kolei wprowadzać, jak pracuje mózg małego dziecka.

Kiedyś dawno temu uczyłam dzieci języka angielskiego, ale wyszłam z wprawy (moi mali uczniowie dziś są już studentami), a ja od wielu lat zajmuję się nauką języka norweskiego, ale osób dorosłych. Niby ta sama branża, jednak inny język, inny rodzaj pracy – sama nie podjęłabym się zatem nauki języka moich dzieci, wolę być tu wsparciem i pomocą.

Zaczęłam zastanawiać się nad prywatnym nauczycielem w domu, przejrzałam też ofertę szkół językowych stacjonarnie w Gdańsku. Jednak z tej ostatniej opcji zrezygnowałam ze względu na to, że dojeżdżamy już na zajęcia sportowe i nie chciałam mieć kolejnego dnia podporządkowanego zajęciom pozalekcyjnym.

Nie jestem fanką pomysłu, że dzieci powinny mieć dużo zajęć dodatkowych, gdzieś coś w środku mnie buntuje się na ten rozplanowany co do godziny grafik. Brak przedszkola daje nam co prawda większe możliwości czasowe, ale jednak większość zajęć odbywa się popołudniami, dla mnie to oznacza kolejny dzień zorganizowany typowo pod te zajęcia.

Prywatny nauczyciel przychodzący do domu również gdzieś spowodował mój opór – a raczej dałam sobie chwilę na znalezienie alternatywy. I pomyślałam, może nauka online będzie rozwiązaniem? Sama przecież w ten sposób pracuję.

nauka języka angielskiego dla dzieci
nauka języka angielskiego dla dzieci

Moje obawy

Zdecydowanie największą moją obawą była sama koncepcja. U nas tablety, telewizor są bardzo mocno ograniczone i Franek korzysta z nich w bardzo okrojonym czasie. Kazik nie korzysta z nich praktycznie wcale.

Z drugiej strony pomyślałam sobie, że to może być ciekawe i pozytywne doświadczenie, a także możliwość pokazania dzieciom, że technologie można używać również jako pomoc edukacyjną. Nie chcę wychowywać dzieci w technologicznej izolacji, chciałabym im jednak pokazać, jak wiele szans i możliwości kryje w sobie takie narzędzie jak tablet czy Internet – nie muszą one służyć tylko i wyłącznie prostej rozrywce.

Drugą moją obawą była forma zajęć – czy moje dziecko będzie się w stanie skupić na tego typu lekcji? Czy będzie w stanie utrzymać uważność podczas zajęć nie na żywo? Wreszcie, czy skorzysta z tego w równym stopniu, jak skorzystałby podczas lekcji z nauczycielem nie online?

Dlaczego ostatecznie zdecydowałam się na naukę online?

Tak, jak wspominałam, zdecydowaną zaletą tego typu nauki jest to, że nie musimy nigdzie dojeżdżać. Druga zaleta, to fakt, że zajęcia odbywają się na dedykowanej platformie – nie musimy mieć dodatkowych książek, zeszytów, materiałów – wszystko udostępnia nam nauczyciel na ekranie.

Jak wyglądają zajęcia

No właśnie – właściwie do zajęć potrzebujemy jedynie jakiegokolwiek sprzętu, który posiada kamerkę, głośnik lub słuchawki oraz mikrofon. Może to być laptop, komputer stacjonarny lub tablet. To świetna sprawa, bo nawet podczas wyjazdu nie musimy odwoływać zajęć, nie jesteśmy zobligowani do bycia w domu o którejś godzinie lub dojazdu do jakiegoś miejsca na określoną porę.

Zajęcia odbywają się na platformie NOVAKID. Wykupując zajęcia w szkole NOVAKID mamy przypisane konto. To konto umożliwia nam wejście na zajęcia – klikając w przycisk WEJDŹ DO KLASY. System przenosi nas na platformę, w której widzimy i słyszymy nauczyciela, on widzi i słyszy nas, a jednocześnie mamy wirtualną tablicę, na której nauczyciel wyświetla treści lekcji.

System umożliwia również pracę dziecka z materiałami – dziecko jest proszone podczas lekcji o zaznaczanie, zakreślanie różnych przedmiotów, słów, postaci – tę opcję (pisania po ekranie lub myszką, jeśli pracujecie z komputera) uruchamia nauczyciel u siebie tylko w sytuacji, kiedy na ekranie pojawi się odpowiednie zadanie.

O każdych zajęciach jesteście informowani poprzez SMS dzień wcześniej oraz pół godziny wcześniej. Po każdych zajęciach nauczyciel pisze swoją opinię oraz wskazówki do pracy w domu. Zajęcia umawiamy sami – na pasujące nam dni i godziny. Do 8 godzin przed zajęciami możemy je bezpłatnie przełożyć.

Zajęcia są dedykowane dzieciom od 4 roku życia i trwają 25 minut. Ten czas jest naprawdę optymalny, widzę po Franku, że to maksimum jego skupienia. Możemy zdecydować się na zajęcia kilka razy w tygodniu lub raz w tygodniu – sami ustalamy plan. Możemy wybrać jeden stały dzień zajęć lub umawiać się z tygodnia na tydzień na różne dni i godziny. To bardzo elastyczny system nauki.

Do wyboru mamy również zajęcia z native speakerami oraz tzw. near – native (płynny angielski, jednak nie będący pierwszym językiem tej osoby). Zajęcia z native speakerami są droższe. Wśród native speakerów są również Brytyjczycy, jeśli komuś zależy na akcencie brytyjskim.

angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online

Moja opinia

Mimo obaw, które miałam, ta forma nauki sprawdziła się u nas idealnie. Po pierwsze nie tracimy czasu na dojazdy, nawet przychodzenie osoby do domu jest mimo wszystko bardziej czasochłonne niż zajęcia online – tu faktycznie lekcja trwa 25 minut. Znajdujemy spokojne miejsce w domu, logujemy się i zaczynamy. Ja z praktycznego (i leniwego) punktu widzenia znajduję też dodatkową zaletę – nie muszę ogarniać ani siebie, ani domu, kawałek białej ściany zawsze się znajdzie, a to co poza ekranem się nie liczy 😉

Nauczyciel mówi tylko po angielsku (mamy zajęcia z native speakerem). Muszę być przy Franku obecna i czasem trochę go wspomagam. Jeśli chodzi o naukę słówek – jak wspominałam, sami już to robimy od dawna i Franek zna sporo słówek po angielsku. Tu jednak chodzi o coś innego – o proste zdania, ale też o responsywność, o to, że dziecko wchodzi w komunikację z osobą mówiącą w innym języku, będąc jeszcze na etapie, kiedy nie obawia się tworzyć zdań w innym języku, nie martwi się o błędy, o gramatykę.

To świetny czas by wykształcić w dziecku lekkość mówienia, brak blokady językowej. I na tym polu widzę ogromny postęp u Franka – nie chodzi o ilość poznanych słówek, ale o to, że zaczął rozumieć polecenia, podążać za nimi, tworzyć sam pierwsze zdania, które nie są odtwórcze i na nowo, jeszcze mocniej, zaciekawił się językiem angielskim.

Dodatkowo – tu muszę bardzo pochwalić naszego nauczyciela (mamy zajęcia z Clintonem, jakby ktoś stał przed wyborem lektora – polecam bardzo bardzo mocno!) – na tych zajęciach w ogóle nie jest nudno. Nauczyciel bardzo reaguje na dziecko – w momencie, gdy Franka uwaga słabnie, od razu pojawiają się jakieś ćwiczenia ruchowe, zagadki, zabawy. Zadania są zróżnicowane, a jednocześnie spójne i cały system zajęć jest bardzo fajnie opracowany – jedno wynika z drugiego, nie ma chaosu.

Poprzednie lekcje możemy sobie przypomnieć – w naszym panelu są one zapisane w formie nagrań. Jednocześnie slajdy, obrazki i zadania, które pokazywał nauczyciel na wirtualnej tablicy, są dostępne przy lekcji i opinii nauczyciela, możemy więc odtworzyć zajęcia oraz skorzystać z materiałów podczas powtórek w domu.

Początkowo Franek miał zajęcia dwa razy w tygodniu, ale obecnie spotyka się z nauczycielem raz w tygodniu – dla nas to wystarczająco, staramy się także powtarzać materiał z zajęć.

Jestem bardzo zadowolona z tej formy nauki i myślę, że to świetna alternatywa dla zajęć stacjonarnych.

Co ciekawe i bardzo istotne – możecie sprawdzić, czy ta forma nauki nadaje się dla Was, umawiając się na lekcję próbną – jest ona całkowicie darmowa. Możecie się na nią zapisać na tej stronie LEKCJA PRÓBNA. Jeśli wpiszecie tam mój kod kod PATRYCJA17905, po zakupie zajęć Wasze konto zostanie doładowane kwotą 60 zł.

angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online
angielski dla dzieci online

Ceny, kod rabatowy i system polecania

Jeśli chodzi o cenę zajęć, różni się ona w zależności od tego, czy wybierzemy zajęcia z native speakerem czy z near native.

Cena jest tym niższa, im więcej zajęć wykupimy w pakiecie. Przy zakupie największego pakietu, koszt lekcji z native speakerem to 53 zł, a z near native to 29 zł.

Pamiętajcie, że możecie zapisać się na lekcję darmową. Kupując kurs przez ten link JĘZYK ANGIELSKI NOVAKID i wpiszecie kod PATRYCJA17905 zyskujecie również 60 zł doładowania.

Dodatkowo, jeśli wykupicie kurs, możecie również wygenerować kod dla swoich znajomych, dzięki któremu uzyskają oni zniżkę, a Wasze konto zostanie doładowane dodatkową, bonusową kwotą.

My jesteśmy bardzo zadowoleni i polecamy tę formę nauki!

Powiązane wpisy