Mam wrażenie, że dawno nie było wpisu książkowego, a to zdecydowanie błąd strategiczny, bo w styczniu i w lutym zawitało do nas bardzo dużo nowych, wyjątkowych książek – a to oznacza, że teraz wpisów książkowych będzie znów sporo!

Książki pokazuję też często w naszych Instastories i w relacjach na Facebooku, więc jeśli jeszcze nas nie obserwujecie na Instagramie czy na Facebooku, możecie nadrobić klikając w te linki: MAMOWATO NA FACEBOOKU oraz MAMOWATO NA INSTAGRAMIE.

Co to jest sen?

Książka z okienkami, która opowiada o tym, co to jest sen, po co śpimy, czym są sny i co się dzieje, kiedy zasypiamy. W sposób prosty, przystępny i okraszony przyjemnymi ilustracjami opowiada dzieciom o spaniu i śnieniu.

Dzięki tej książce dowiemy się, czym właściwie jest sen i dlaczego jest nam niezbędny do życia. Zrozumiemy, że wszystkie zwierzęta śpią, ale nie zawsze w sposób, którego byśmy się spodziewali. Przyjrzymy się pracy mózgu podczas snu i poznamy fazy snu.

Weźmiemy pod lupę marzenia senne – te miłe i te mniej przyjemne. Książka jest ciekawa, ale i przystępna dla kilkuletnich dzieci. Jest częścią większej serii i już wiem, że będziemy polować na kolejne książeczki odpowiadające na pytania – czym jest śnieg, czy co to jest księżyc.

Do kupienia tutaj: CO TO JEST SEN

co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen
co to jest sen

BAŚNIE NA DOBRANOC

Z baśniami bywa różnie – najczęściej wiąże się z nimi słowo ZBYT. Czasem wprowadzamy je zbyt wcześnie, kiedy dziecko nie do końca radzi sobie z fikcją. Czasem wprowadzamy ich zbyt dużo. Czasem interpretacje baśni są „zbyt” – zbyt straszne, napisane zbyt skomplikowanym językiem, zbyt długie, zbyt moralizatorskie.

U nas zaczęła się faza na fantazje – zaczęła się od legend, które poznawaliśmy w i sumie wciąż poznajemy podczas naszych podróży po Gdańsku. W ten sposób przeszliśmy do baśni – i klasyczne postaci typu Calineczka, Śpiąca Królewna czy Czerwony Kapturek – Franek poznaje dopiero teraz. Jest zainteresowany, ale dawkujemy sobie te treści i sporo rozmawiamy po lekturze. Znalazłam wg mnie ciekawe zestawienie baśni, w których nie muszę zmieniać 70% podczas czytania haha – więc się dziele, może ktoś szuka takich baśni, które nie są „zbyt”.

Do kupienia tutaj: MOJE UROCZE BAŚNIE NA DOBRANOC

baśnie na dobranoc
baśnie na dobranoc
baśnie na dobranoc
baśnie na dobranoc
baśnie na dobranoc

ŚWIĘTA, ŚWIĘTA i po świętach…

Dziwne, że książeczki świąteczno zimowe pojawiają się dopiero teraz – choć w sumie może i nie dziwne – już tłumaczę dlaczego. Małe dzieci – na przykład mój Kazio, naprawdę nie pamiętają Świąt z zeszłego roku, nie pamiętają zimy. Kiedy czytamy książki o Świętach, zimie, opowiadam mu o zwyczajach, słucha, ale widzę, że ciężko mu sobie wyobrazić, o czym mówię.

Największe wzięcie u nas na książki świąteczne jest właśnie… po świętach, czyli wtedy, kiedy dzieci „mielą” i przeżywają na nowo wszystkie emocje związane z tym okresem. I właśnie po świętach wpadła nam w ręce całkiem przyjemną seria wydawnictwa Olesiejuk – i pokazuję ją tu Wam przyszłościowo. Seria nazywa się MAGICZNE ŚWIĘTA i w jej skład wchodzą 4 kartonowe książeczki.

Świąteczna tematyka, przyjemne obrazki, krótki, rymowany tekst (nie wiem, jak Wasze dwulatki, ale Kazio kocha rytmiczne rymowanki, a jeszcze lepiej, jeśli są w nich wyliczanki).

magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta
magiczne święta

Wśród książeczek znajdziecie opowieść o Mikołaju, która u nas była uzupełnieniem legendy o biskupie Mikołaju i wstępem do rozmowy o wierzeniach świątecznych, jest też książeczka o bałwanku oraz historia o reniferze. Ostatnia – chyba nasza ulubiona, to opowieść o pomylonych prezentach.

Książeczki kupicie tutaj:

ŚWIĘTY MIKOŁAJ

ŚWIĄTECZNE PREZENTY

ŚNIEGOWY BAŁWANEK

WESOŁY RENIFER

ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA

Przyznaję – wzięłam dla siebie. Anię darzę ogromnym sentymentem i kiedyś miałam całą kolekcję – wszystkie części, a nawet i serię o Emilce. Kocham, uwielbiam, mogłabym czytać bez końca. Nie wiem, co chłopcy na to, ale ja chcę mieć w domu kolekcję Aniową.

Tu akurat zupełnie świeże wydanie – Ani z Zielonego Wzgórza. W twardej oprawie, z dużym drukiem, przepięknymi ilustracjami.

Do kupienia tutaj: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA.

ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA
ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA
ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA
ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA
ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA

2020© MAMOWATO.PL | PATRYCJA PTASZEK