Ale mam dzisiaj dla Was perełki czytelnicze – powiem Wam, że mam kilka swoich zdecydowanie najulubieńszych wydawnictw i wysoko na tej liście jest wydawnictwo Babaryba – mam wrażenie, że wszystko, co się u nich ukaże drukiem, to strzał w dziesiątkę.

Babaryba to dla mnie Herve Tullet i jego cudowne książki aktywizujące (pamiętam, że to właśnie po raz pierwszy w książkach Tulleta zetknęłam się z tą formą i do dziś darzę go sympatią i pewnego rodzaju sentymentem). Babaryba to dla mnie też wspaniała seria książek duetu Doro Gobel i Peter Knorr – jeśli lubicie kartonówki dla dzieci, ale takie realistyczne z ogromem szczegółów do wyszukania, z historiami do śledzenia na kolejnych stronach – to zdecydowanie musicie poznać ten duet i ich serię (dziś pokażę Wam trzy nowości z niej).

OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI

Mam wrażenie, że to taki zupełnie naturalny i rozwojowy temat w życiu każdego kilkulatka, kiedy to temat kupy, sików, katarów i wszelkich obrzydliwości, którego źródłem bywa nasze ciało, staje się ogromnie atrakcyjny. To nie pierwsza książka o tej tematyce z wydawnictwa Babaryba – kiedyś pisałam już o cudownej książce Pupy, ogonki i kuperki – recenzję znajdziecie TUTAJ.

W Małej księdze obrzydliwości to opis wszelkich obrzydliwych praktyk, które stosują organizmy – nierzadko te praktyki umożliwiają im przetrwanie – w książce obrzydliwości zostały pogrupowane na przykład na te związane ze śliną, kupą, bombardowaniem kupą ? , glutami, wymiocinami – słowem – pełen zestaw, haha ?

Zdecydowanie atutem książki są kolorowe ilustracje, które łagodzą trochę tematykę – są naprawdę przyjemne dla oka.

Polecam – może nie jako lekturę do śniadania, ale myślę, że kilkulatki oszaleją na punkcie tej książki (Franek uwielbia).

Książkę kupicie tutaj: OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI

OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI
OHYDA. MAŁA KSIĘGA OBRZYDLIWOŚCI

9 MIESIĘCY

Książki o ciąży dla dzieci bywają różne – ale zdecydowanie ta jest godna polecenia. Język, szata graficzna, przepiękne obrazki obrazujące dziecko w brzuchu mamy – wspaniała podróż przez 9 miesięcy – od zapłodnienia do narodzin.

Na każdej rozkładówce przyglądamy się z bliska kolejnemu miesiącowi ciąży – widzimy dziecko w brzuchu mamy, przyglądamy się bliżej jego rozmiarom w danym miesiącu, poznajemy ciekawostki i pochylamy się również nad mamą – nad tym, jak ona może się czuć.

Ta książka jest wizualnie przepiękna. Jeśli spodziewacie się maleństwa w domu, to może być świetna lektura dla starszego rodzeństwa.

Książkę kupicie tutaj: 9 MIESIĘCY

9 MIESIĘCY
9 MIESIĘCY
9 MIESIĘCY
9 MIESIĘCY
9 MIESIĘCY
9 MIESIĘCY
9 MIESIĘCY

ŚMIECI

Myślę, że jedną z dużych rzeczy, które możemy zrobić, jako rodzice przyszłego pokolenia – to uwrażliwienie naszych dzieci na problemy, z jakimi boryka się nasza planeta, zasianie w nich szacunku do przyrody – czystej przyrody! I zbudowanie świadomości, w jaki sposób chronić środowisko.

Książek o ochronie środowiska, o tematyce śmieci czy wszechobecnego plastiku jest w naszej biblioteczce dość sporo, ale ta – ŚMIECI – NAJBARDZIEJ UCIĄŻLIWY PROBLEM NA ŚWIECIE – jest jednym z moich faworytów. Dlaczego?

Przede wszystkim szata graficzna, naprawdę dobre, realistyczne ilustracje, a do tego rozłożenie tekstu (nie ciągły), sprawia, że świetnie się nam ją czyta podczas śniadaniowych czytanek. Po drugie – konkrety, przykłady, ogrom wiedzy! Nawiązania do historii, kilka wycieczek geograficznych, ta książka ma tempo, jest ciekawa i interesująca, to nie nudny wykład i moralizatorskie klimaty.

Poza tym sporo w niej odnośników do czytelnika – pytań, które sprawiają, że dzieci zaczynają się zastanawiać i do wielu wniosków dochodzą same – ta książka prowokuje do przemyśleń i refleksji.

I ostatnia rzecz – przydatne informacje i rady – tego tu sporo, nawet niektóre okazały się dla mnie nowością. Świetna pozycja, dla mnie must have w obecnych czasach.

Do kupienia tutaj: ŚMIECI. NAJBARDZIEJ UCIĄŻLIWY PROBLEM NA ŚWIECIE

ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI
ŚMIECI

TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ

Z Tutrututu to jest tak, że albo się go uwielbia, albo nie wiemy czym tu się ludzie zachwycają ? ja jestem zdecydowanie w tej pierwszej grupie, choć wielu moich czytelników się tym dziwi (znając moją skłonność ku realistycznym opowieściom i ilustracjom, szczególnie dla młodszych czytelników).

Ale to jest tak, że Turlututu, kiedy po raz pierwszy go spotkałam, skradł moje serce nową formułą książki. Te książeczki to opowieści aktywizujące, książki interaktywne (nie mylić ze światełkami, odgłosami czy tam innymi bajerami), to zaproszenie – wyciągnięta ręka do czytelnika – chodź, wskocz ze mną w ten świat i baw się!

Mam sentyment do Turlututu i do autora – Herve Tulleta – i jego książki pojawiają się u nas od dawna i myślę, że jeszcze długo będę sięgać po wszystkie nowości, bo – mimo że pomysł i koncepcja jest już moim dzieciom znana, wciąż widzę, jak wciągają ich nowe przygody Turlututu, jak proszę o przeczytanie jeszcze raz i jeszcze kolejny raz.

Te książki to zabawa! Śmiech i czarowanie wyobraźnią. Uwielbiam.

W części Przepraszam za Pardą uśmiejecie się do łez, ponieważ to jest książka o tym, że ten, kto czyta dziecku książkę nie umie…. Czytać. Autor puszcza do nas oczko i ładuje nas w coraz większe maliny, a Wasze dzieci – gwarantuję Wam – będą pękać ze śmiechu, kiedy Wy będziecie popełniać kolejne gafy w lekturze tej książki. Okaże się, że wszystko to wina czaru, który zdjąć z Was mogą tylko Wasze dzieci. Czy dadzą radę i czy w końcu nauczycie się na nowo czytać poprawnie? Sprawdźcie sami!

Książkę kupicie tutaj: TURLUTUTU. PRZEPRASZAM ZA PARDĄ

TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ
TURLUTUTU I PRZEPRASZAM ZA PARDĄ

TURLUTUTU W KRAINIE OGRA

Kolejna część o przygodach Turlututu – tym razem wylądujemy wraz z Turlututu w krainie ogra – czeka nas sporo przygód! Labirynty, niebezpieczeństwa, tajne kody, świat do góry nogami. Ta książeczka zachęca do wspólnego spędzenia czasu nad lekturą, ale aktywizuje dziecko – dotykamy, przyciskamy, doświadczamy!

Książkę kupicie tutaj: TURLUTUTU W KRAINIE OGRA

TURLUTUTU W KRAINIE OGRA
TURLUTUTU W KRAINIE OGRA
TURLUTUTU W KRAINIE OGRA
TURLUTUTU W KRAINIE OGRA
TURLUTUTU W KRAINIE OGRA
TURLUTUTU W KRAINIE OGRA
TURLUTUTU W KRAINIE OGRA

BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK    oraz    PORYSUJ MNIE

Herve Tullet, czyli autor książek o Turlututu, popełnił jeszcze jedną ciekawą serię, nazywam ją w mojej głowie serią kropkową. W tej serii ukazała się kultowa już chyba książka Naciśnij mnie, a od jakiegoś czasu pojawiają się również książki do kolorowania.

PORYSUJ MNIE to jakby naturalna kontynuacja NACIŚNIJ MNIE. Ta książka to tak naprawdę zbiór różnych zadań – potrafi zająć dziecko na długo. Prosta, spójna, nierozpraszająca grafika, koncentrująca się na trzech podstawowych barwach – czerwonej, żółtej i niebieskiej.

W swej prostocie jest niezwykle ujmująca – kreatywna książeczka, która zachwyci Was swoją zawartością.

Do kupienia tutaj: PORYSUJ MNIE

PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE
PORYSUJ MNIE

Bitwa kolorów to z kolei zaproszenie do potyczki na barwy – dzieli się na rozdziały, pierwszy z nich to głównie bitwy, potyczki i konkursy. Tu głównie będzie liczyć się szybkość – zamalowywania, zakreślania, odnajdywania.

W kolejnym znajdziemy miejsce na artystyczne wyżycie się, mieszanie barw, esy floresy – zupełnie inne podejście do zeszytu z ćwiczeniami, tu raczej mamy do czynienia z książką pobudzającą kreatywność.

Do kupienia tutaj: BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK

 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK
 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK
 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK
 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK
 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK
 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK
 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK
 BITWA KOLORÓW + BAZGROLNIK

I na koniec przepiękna seria, w której znajdziemy już pięć książek. Tym razem pokazuję Wam trzy najnowsze części, czyli: NIE MA JAK W DOMU, NASZE MIASTECZKO oraz NA BUDOWIE.

Wszystkie łączy spójna grafika, możliwość śledzenia historii wybranej osoby czy zwierzaka na kolejnych rozkładówkach, praktycznie brak tekstu oraz realistyczne ilustracje wprost kipiące szczegółami do wyszukiwania.

Mam wrażenie, że te książki się nie nudzą – można je odkrywać na nowo, odnajdywać nowe rzeczy, śledzić historie kolejnych osób. Kartonówki z taką ilością szczegółów to nie tylko trening koncentracji i spostrzegawczości, ale świetne narzędzie do nauki mówienia i rozwijania słownictwa.

W części NIE MA JAK W DOMU przyjrzymy się domom kilku sąsiadów – zajrzymy do pomieszczeń, porównamy mieszkania rodzin, starszego małżeństwa, popodglądamy pokoje dziecięce. Prześledzimy losy mieszkających w nich rodzin.

NIE MA JAK W DOMU
NIE MA JAK W DOMU
NIE MA JAK W DOMU
NIE MA JAK W DOMU

W części NASZE MIASTECZKO zobaczymy, jak wiele dzieje się na co dzień nawet w małych miejscowościach, jak miejsca tętnią życiem, ile rzeczy na co dzień ucieka naszej uwadze, ilu ludzi jest potrzebnych, by nawet małe społeczności funkcjonowały. Przyjrzymy się służbom, kurierom, ekipom budowlanym, ta książka to masa historii i ciekawych opowieści.

NASZE MIASTECZKO
NASZE MIASTECZKO
NASZE MIASTECZKO
NASZE MIASTECZKO
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY
NA PLACU BUDOWY

NA PLACU BUDOWY to najnowsza część z tej serii – idealna propozycja dla małych fanów sprzętów budowlanych i nie tylko. W miejsce starego domu powstaje zupełnie nowy budynek – będziemy śledzić etapy jego powstawania krok po kroku. Poznamy nazwy zawodów związanych z budową i remontami. Ale to nie wszystko – bo wokół budowy wciąż toczy się normalne życie – dzieci chodzą do przedszkola, dorośli załatwiają swoje sprawy.

Książki kupicie tutaj:

NIE MA JAK W DOMU

NASZE MIASTECZKO

NA PLACU BUDOWY

Z tej serii polecam również:

JEDZIEMY NA WYCIECZKĘ

STATKI, ŁODZIE, MOTORÓWKI

2017© MAMOWATO.PL | PATRYCJA PTASZEK